Dzisiejszy dzień był bardzo ale to bardzo dla mnie męczący. Na wf siatkówka a potem biegi, pózniej cały dzień latania po mieście w deszczu. Pierwsze co zrobiłam po przyjściu do domu to rzuciłam się do łóżka i poszłam spać i obudziłam się dopiero jakieś 20 min temu. Tak czy inaczej zaraz pójdę poćwiczyć, ale tylko te lekkie treningi bo tak jak mówię cały dzień chodziłam i nóg już nie czuję, choć z drugiej strony to chyba dobrze.
Bilans:
-bułka grahamka 150 kcal
-trochę pasztetu drobiowego 40 kcal
-trochę twarożku chudego 20 kcal
-szklanka owsianki (już ugotowanej na mleku 0,5%) ok. 250 kcal (?)
-350 g jogurtu naturalnego 224 kcal
-180 g otrębów granulowanych żurawinowych (szczerze? nie wiem ile tam było kcal pewnie dużo, ale pocieszam się że to był błonnik, który świetnie tylko wpłynie na mój metabolizm)
Razem: 684 kcal + otręby
Dzisiaj przekroczyłam pewnie limit 1000 kcal ale spaliłam też całkiem nie mało no i teraz jeszcze lecę ćwiczyć.
Trzymajcie się, dobranoc



Bilans masz sliczny ja tez jestem dziś jakas wymaeczona
OdpowiedzUsuńBardzo ładny bilans, plus sporo spaliłaś. A co do otrąb masz rację. Otręby na 100g, te które ja jem z żurawiną, mają ok. 380 kcal.
OdpowiedzUsuńSzacun, że poszłas jeszcze cwiczyć! Mi by się już nie chciało :/
OdpowiedzUsuńSzacun, że poszłas jeszcze cwiczyć! Mi by się już nie chciało :/
OdpowiedzUsuń